Lepiej tego sezonu nie mogliście zakończyć – mówił do zawodników SMS ZPRP I Kielce już po meczu jej trener Zygmunt Kamys. Nasz zespół wygrał z Padwą Zamość w ostatniej kolejce Ligi Centralnej 35:33 (17:17). Tym samym odniósł piąte zwycięstwo z rzędu (w tym jedno po rzutach karnych) i zakończył sezon z dorobkiem 27 punktów na 11. miejscu w tabeli.
Sobotnie spotkanie od początku toczyło się pod dyktando naszej ekipy, tempo akcjom nadawał środkowy rozgrywający Tobiasz Cebulski, z dobrej strony prezentowali się też boczni rozgrywający Bartosz Sobczyk i Dominik Brodziak, w bramce skutecznymi paradami popisywał się Aleksander Drzewiński. Pod koniec pierwszej połowy pojawiły się błędy, które wykorzystali goście i doprowadzili do remisu.
W drugiej połowie mecz był momentami bardzo wyrównany, ale z czasem to nasz zespół zaczął przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W ostatnich minutach przyjezdni wykorzystali błędy i niezdecydowanie w ataku, ale na pełne odrobienie strat zabrakło już czasu. A niemal równo z końcową syreną piękną interwencją sam na sam z rywalem popisał się Aleksander Drzewiński.
Początek sezonu dla zespołu grającego w Lidze Centralnej był bardzo ciężki. W pierwszych dziesięciu kolejkach odnieśli tylko dwa zwycięstwa, a co gorsza zanotowali aż osiem porażek z rzędu. – Mieliśmy w tym sezonie trudny moment jednak zawodnicy go wytrzymali i wierzyli w ten projekt. I na ten trudny odpowiedź odpowiedzieli na koniec sezonu pięcioma wygranymi z rzędu. To rewelacyjny wynik i efekt pracy zespołowej – powiedział po meczu z Padwą Zamość trener SMS ZPRP I Kielce Zygmunt Kamys.
. – Pokazaliśmy pazur, kontrolowaliśmy przebieg meczu, około 50 minuty wkradły się nerwy, błędy, straciliśmy za dużo bramek i popełniliśmy za dużo błędów. Ale wytrwaliśmy do końca i wygraliśmy – dodał kapitan drużyny Gabriel Bieniek.
